+48502682348
jfrankowska@innovaops.pl

KORPORACJA: JAK DZIAŁA I ZMIENIA LUDZI

KORPORACJA: JAK DZIAŁA I ZMIENIA LUDZI

Korporacja

Korporacja to przede wszystkim relacje z Ludźmi. To właśnie na tej podstawie budujemy nasze wyobrażenie o tych instytucjach. Zdobyte doświadczenie oraz ludzie, z którymi pracowałam, są głównymi bohaterami moich opowieści. My Ludzie mamy skłonność do skupiania się w pierwszej kolejności na negatywnych postaciach. Ja jednak chcę pokazać, że Korporacja da się lubić. Generalizowanie w każdym przypadku nie jest sprawiedliwe. Nie zamierzam obalać mitów na temat korpo-Ludków, ale chciałbym przedstawić Wam postacie z Tego świata, które są naprawdę wartościowe.

Trudny charakter nie zawsze znaczy zły

Pracując w Korporacji, jeśli tylko miałam na to wpływ, to otaczałam się ludźmi wyjątkowymi. Takimi, od których mogłam się dużo nauczyć, którzy mnie inspirowali i nie bali się pokazywać swojej prawdziwej twarzy. Dzięki temu ja też mogłam być sobą. Wbrew pozorom to nie byli ludzie o łatwych charakterach, najczęściej wręcz przeciwnie. Introwertycy, czarne owce, malkontenci, ale pracowici i ambitni do bólu, którzy dobro firmy stawiali na pierwszym miejscu. W życiu nigdy nie wybieram drogi na skróty i to dotyczy również Ludzi. Lubię trudne osobowości, ale pod warunkiem, że to rysy, których doznali podczas kolejnych wzlotów i upadków ukształtowały ich charakter, a nie tylko kompleksy i chęć osiągnięcia sukcesu.

Narcyzów nie da się uniknąć

Oczywiście miałam okazję spotkać również narcyzów, nieustannie patrzących w lustro zamiast na to, co się dzieje wokoło. Ludzi, których celem było manipulowanie innymi, żeby osiągnąć własne cele, niestety często po trupach. Cóż mogę powiedzieć, Korporacja to dobre miejsce dla tego typu Ludzi. Jednak te osoby raczej nie staną się bohaterami moich opowieści, bo uważam, że warto pisać o tym, co ważne i wartościowe.

Praca w różnorodnym środowisku rozwija

Korporacja, w której spędziłam wiele lat, dała mi szansę uczestniczenia w ciekawych projektach oraz spotkania interesujących ludzi. Praca przy tych projektach i z tymi ludźmi pozwoliła mi odnieść wiele sukcesów.

Wiadomo natomiast, jak to w życiu bywa, nie udało mi się uniknąć błędów i porażek. Jednak każdy sukces lub porażka były zawsze początkiem czegoś nowego. Połączenie tych wszystkich czynników spowodowało, że moje doświadczenie jest unikalne.

Wszyscy jesteśmy wyjątkowi

Nie zawaham się stwierdzić, że jestem wyjątkową osobą, ale żeby nie było, że przemawia przeze mnie, wybujałe Ego to od razu dodam, że wszyscy jesteśmy wyjątkowi, tylko nie każdy z nas sobie to uświadamia.

„Jak pięknie to było przedstawić się najpierw i tak dopiero dać się poznać”   F.Kafka

Na początku był chaos…

Dawno, dawno temu dołączyłam do pewnej społeczności, w języku potocznym nazywanej Korporacją, czyli bardzo dużej, rozbudowanej pod wieloma względami organizacji.

W Korporacjach najczęściej panują specyficzne zasady. Słowo duża jest tu kluczowe, gdyż jeżeli czegoś jest dużo, to może panować chaos. Na szczęście jest coś, co może nadać temu określeniu odpowiednią formę, to coś nazywa się doświadczenie. Na początku prowadzi nas doświadczenie innych aż do momentu, kiedy osiągamy samodzielność.

Bohaterowie z baśni

Proces, który przebiegał w mojej głowie, podczas zdobywania nowych umiejętności w przedmiotowej Korporacji był bajkowy. W moim przypadku okazało się bowiem, że świat biznesu i baśni ma ze sobą bardzo wiele wspólnego. Często jak uczyłam się czegoś nowego, to wracałam do świata swoich ulubionych bohaterów z dzieciństwa. Czasami brałam z nich przykład, innym razem wyciągałam wnioski z ich błędów. Jak już wspomniałam w jednym z moich wcześniejszych wpisów mam też skłonność to nadawania swoich własnych nazw różnym rzeczom, zjawiskom itp.

Świat Korporacji

Korporacja „Emcia” i jej bohaterowie

Korporacja, w której pracowałam, ma oczywiście swoją prawdziwą nazwę, ale z różnych względów jej nie wymienię. Emcia tak nazwałam krainę, w której osiągnęłam swoją, drugą pełnoletność. Nie jest to symbol idealnego świata, gdzie życie płynie w harmonii, spokoju, nieziemskiej szczęśliwości i bogactwie. Kraina ta jest jednak miejscem niezwykle bujnym w baśniowe postacie oraz kreatywne pomysły. I właśnie tak chcę zapamiętać to miejsce, z perspektywy ludzi (tych, którzy byli i są dla mnie ważni, pomimo że z niektórymi kontakt się urwał) oraz zdobytego doświadczenia.

Emcia ma swoich władców, podwładnych, wewnętrzny ład oraz herb. Rozciąga się na terenie dwóch państw, a w krajobrazie występują płaskowyże, góry oraz wszelkie zbiorniki wodne.

Potrzeba uruchamia funkcje motywujące

Celem Emci jest zaspokojenie potrzeb w zakresie dostarczania środków finansowych po to, żeby inni mogli albo coś wyprodukować, albo coś kupić.

Społeczność, o której piszę składa się, ze współzależnych grup o zróżnicowanych interesach łączy ich potrzebosprawczość, gdyż ich zadaniem jest sprawianie, aby potrzeby nigdy się nie skończyły. Ulegają one jednak ciągłym zmianom dzięki nowym technologiom.

W związku z powyższym na przestrzeni ostatnich kilku lat rola korporacji uległa znacznej transformacji z instytucji finansowej w instytucję technologiczną.

”…zawsze na początku każdego ludzkiego, zdawałoby się, niewiarygodnego czynu istnieje bajka. A potem ludzie swoim talentem i swoją siłą zamieniają tę bajkę w rzeczywistość”

Awans

Emcia przyjęła mnie do swojej społeczności w roku 2001. Jednak zacznę od końca, czyli od momentu, który był dla mnie wyjątkowy. W 2015 roku powierzona została mi odpowiedzialność za bardzo ważną część biznesu oraz ludzi, od których ten biznes w dużej mierze zależał. Otrzymałam w spadku departament liczący kilkadziesiąt zdemotywowanych pracowników. Ten dział odpowiedzialny był za wsparcie sprzedaży, która była bardzo niezadowolona z takiego wsparcia. Proces, który w tamtym czasie funkcjonował, przerażał. Fajnie było awansować, jednak pracy było naprawdę dużo. Jeden człowiek cudów nie sprawi i potrzebowałam przynajmniej większości Tych ludzi do wdrożenia gruntownych zmian.

Czarnoksiężnik z Krainy Oz

Świat Korporacji

W pierwszej kolejności poczułam się jak Dorotka z baśni „Czarnoksiężnik z krainy Oz”, która podczas pobytu w domu swojej ciotki zasnęła i we śnie tornado przeniosło ją do tytułowej krainy Oz.

Tornado jest oczywiście symbolem bardzo dużej i nagłej zmiany. Dorotka, ta z baśni, kiedy nagle znalazła się w sytuacji, nad którą nie miała kontroli, postanawia zwrócić się do Czarnoksiężnika, żeby rozwiązał problem.

W drodze do wybawiciela spotkała kilka postaci, z którymi dalej podążała do celu. Wszyscy borykali się ze swoimi wewnętrznymi problemami i szukali rozwiązania na zewnątrz. Liczyli na to, że ktoś inny pomoże im pokonać słabości.

Na końcu jednak dowiedzieli się, że Oz jest zwykłym człowiekiem, a nie żadnym czarnoksiężnikiem. Siła, której potrzebowali do rozwiązania problemów, cały czas była w nich samych.

Hej przygodo

Postanowiłam zatem wyciągnąć wnioski z przygody bohaterki jednej z moich ulubionych powieści. Zdarzały się oczywiście sytuacje, kiedy los próbował mnie pokierować na drogę opisanych wyżej bohaterów.

„Ni­komu nie wol­no drżeć przed niez­na­nym, gdyż każdy jest w sta­nie zdo­być to, cze­go prag­nie i to, cze­go mu potrzeba” Paulo Coelho

Włożyłam ulubioną sukienkę, srebrne trzewiki i postanowiłam wyruszyć w tę nieznaną korpo-podróż z wielkim entuzjazmem. Niestety okazało się, że jestem jedyną entuzjastką. Na swojej drodze spotkałam Stracha na Wróble, Cynowego Drwala oraz Lwa. Zależało mi jednak żeby udowodnić im, że siła sprawcza to MY. Niestety Każdy z nich trzymał w sobie jakieś słabości i wiele razy słyszałam słowo „nie”; „niemożliwe”; „nie damy rady”; „bez sensu” itp. Oczywiście wynikało to z faktu, że spędzili w tym miejscu już wiele lat. Korporacja ulegała różnym przemianom, a Oni mieli wrażenie jakby wciąż stali w miejscu.

Strach na Wróble

Korporacja

Strach na Wróble nie wierzył w siebie w ogóle. Tej postaci trzeba było dawać coraz bardziej ambitne zadania, żeby mogła uwierzyć w potęgę swojego rozumu. Ile to trzeba było się nagadać, żeby udowodnić, że potrafi więcej, niż podpowiada głowa.

Drwal

Korporacja

Drwal przez dotychczasowe doświadczenia prawie stracił wiarę w ludzi. Nie wierzył, że można mu pomóc. Był przygnębiony i przytłoczony pracą, a do tego wszystkiego nie wierzył w swoje możliwości.

Lew

Korporacja

A Lew to dopiero był uparciuch, od razu było widać ten charakterystyczny zadziorek, ale coś w środku przez cały czas mu mówiło, że brak mu odwagi.

Cierpliwość jest siłą

Na szczęście nasza intensywna współpraca pozwalała nam coraz łatwiej pokonywać stające na drodze przeszkody. Praktycznie codzienne, często wielogodzinne spotkania a następnie wdrażanie pierwszych nawet malutkich zmian zaczęło odnosić pozytywne skutki.

Dzięki pomysłowości i odwadze udało nam się wiele rzeczy. Emciowe słupki sprzedażowe rosły w szybkim tempie, a my byliśmy w stanie obsłużyć to tsunami w dużo szybszym tempie. Doszliśmy do takiego etapu, że sami inicjowaliśmy wiele projektów. Wciągnęliśmy również kolejne osoby do realizacji niekończących się pomysłów. Nie straszne nam były wilki, wrony, pszczoły i zła czarownica. Krok po krok dążyliśmy do wspólnego celu, jakim był rozwój biznesu a wraz z nim Emciowych ludzi.

Moje srebrne trzewiki pozwoliły mi zajść bardzo daleko, dalej niż myślałam jednak w jednym z maratonów spadły i zostałam jak Dorotka w samych skarpetkach. Musiałam opuścić Emcię i swoich przyjaciół.

To jednak nie koniec opowieści na temat tej krainy. Podsumowując ten wpis, chciałabym zwrócić uwagę, że Korporacja to po prostu miejsce, w którym świadczymy swoje usługi, inaczej miejsce pracy. Korporacja daje możliwość rozwoju, poznania fajnych Ludzi, obowiązujących trendów i nowych technologii. Odpowiednie nastawienie i dystans może uchronić nas przed pułapką. Korporacja to nie jest nasze życie pamiętajmy o tym 😉

Nastawienie to mała rzecz, która robi wielką różnicę – Winston Churchill

image sources

  • annie-spratt-493196-unsplash: Photo by Annie Spratt on Unsplash
  • tom-skarbek-wazynski-226342-unsplash: Photo by Tom Skarbek-Wazynski on Unsplash
  • Powitanie w Korpo: by Esther Gons thecorporatestartupbook.com

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *